tytuł pracy: Ceramiczne nawadniacze – Bloom
rok: 2016

Pomysł na ceramiczne nawadniacze narodził się na ostatnim roku studiów. Miałam bardzo dużo pracy z dyplomem i moja domowa dżungla zaczynała umierać. W konsekwencji, korzystając z różnych promocji, kupowałam nowe rośliny. To jednak wzbudzało we mnie poczucie winy, ponieważ w ten sposób przyczyniałam się do produkcji coraz większej ilości plastiku, czego zwykle próbuję unikać. Wtedy powstał pomysł na stworzenie ceramicznych nawadniaczy, które wypalane w niskiej temperaturze będą przewodzić wodę.

Po skończeniu studiów zaczęłam zgłębiać temat piractwa roślinnego i masowej produkcji roślin, co jest spowodowane modą na aranżację mieszkań pełnych roślin. Przeraziła mnie ilość zmarnowanej energii, ogrom produkcji plastiku, ale też zmotywowało mnie to do działania.

Pierwszy model ceramicznego nawadniacza powstał w 2016 roku. Testowałam go na moich zmarnowanych roślinach. Większość z nich udało mi się uratować, a idąc za ciosem, zaczęłam zbierać niechciane rośliny i ratować je moimi nawadniaczami.

W trakcie użytkowania nawadniacz powoli niszczeje, a ja wykorzystuję te najbardziej zużyte sztuki, kruszę je i wykorzystuję jako drenaż. Przepięknie wyglądają systemy korzeniowe oplecione wokół ścianek nawadniacza. Dodatkowym atutem jest to, że rośliny w ten sposób pobierają odpowiednią dla siebie ilość wody, więc nie ma problemu z przelaniem lub nadmiernym przesuszeniem rośliny – trzeba tylko pamiętać o napełnianiu naczynia.

W trakcie użytkowania modyfikowałam kształt nawadniacza, by wydłużyć jego żywotność.